Witaj!
Pozwól, że powiem tu o sobie kilka słów o sobie...
Nazywam się Joanna Chołuj, lecz przyjaciele nazywają mnie Asia.
Dla Polaków to po prostu zdrobnienie. Dla Francuzów słowo niewymawialne. Dla znających język angielski to kontynent ...
Przyjaciel kiedys powiedział, że mam oczy Chinki .....skosne!!
i od tej pory nazywa mnie Chinką ... Chinese
Czy ja przypominam Chinkę? ;-)
* * *
Jestem z wykształcenia polonistką i absolwentką Uniwersytetu Warszawskiego.
Te pięć i pół roku, pełne początkowego zapału, póżniejszych wahań i niepewnosci,
przerywane rocznym pobytem we Francji i wielokrotnymi wyjazdami za granicę,
udało mi się w końcu zamknąć uzyskaniem dyplomu w styczniu 1999.
Te lata przyniosły mi moje zafascynowanie literaturą, literaturą dawną w szczególnosci,
muzyką, a operą barokową w szczególnosci,
Francją, jej kulturą...jej literaturą i piosenką, jej językiem,
dostarczyły mi wspaniałych wspomnień z podróży po Francji i innych krajach,
obdarzyły biegłoscią w posługiwaniu się francuskim i angielskim,
pozwoliły na zawarcie licznych przyjażni i różnego typu kontaktów w Polsce i poza nią,
nauczyły otwartosci i odwagi i optymizmu.
Jestem z pewnoscią osobą, która potrzebuje wielu podniet i pasji i wyzwań dla ujscia jej energii...
* * *
...Pewnego dnia pod wpływem natchnienia napisałam tych kilka tekstów, które zamieszczam na moich stronach.
Pociąga mnie literatura.
Staram się o publikacje moich tekstów.
Póki co, aby nie pisać "do szuflady" i aby rozszerzyć grono czytelników poza krąg przyjaciół,
proponuję surfującym "literaturomanom" chwile lektury.
Znajdziesz tu "Ninę", moją pierwszą książkę i "Orfeo i Eurydykę", która powstała w kilka miesięcy później.
Pierwszy tekst jest ... historią Niny, drugi to inspiracja połaczeniem muzyki i mitologii, czyli operą.
* * *
Dla zainteresowanych fachowym spojrzeniem na literaturę - tekst, publikowany w "Baroku",
literacko-muzycznym magazynie naukowym, dotyczący
"Andromachy", tragedii Jean Racine'a w tłumaczeniu staropolskim Stanisława Morsztyna.
To jedynie fragment mojej pracy magisterskiej o temacie -
"Andromaque" i "Andromacha" czyli siedemnastowieczny klasycyzm w barokowej szacie.
Pierwsza polska "Andromacha" Jean Racine'a tłumaczona przez Stanisława Morsztyna.
Kto zna język francuski niewątpliwie potrafi docenić piękno klasycznej tragedii.
Ja starałam się pokazać urok polskiego tłumaczenia.
Z pewnoscią pewnego dnia w ramach aktualizacji pojawi się tu nowy odsyłacz...
Wciąż przecież pozostają niedocenione i niewielu znane polskie dziewiętnastowieczne tłumaczenia "Andromaque"Racine'a.
Zapomniane są niemalże:
"Andromaka tragedyja Rasyna" tłum.Franciszka Dzierżykraja Morawskiego (Poznań 1869)
"Andromaka tragedyja Rassyna w pięciu aktach przełożona z francuzkiego", w: Franciszek Salezy, "Pisma wierszem", Warszawa 1827.
"Andromaka tragedyja w pieciu aktach", w: W. Kopystyński, "Celniejsze tragedye Rasyna przekładania Wincentego Kopystyńskiego", Lwów 1859.
Jean Racine, "Andromaka", Tragedia w pięciu aktach", w: Wojciech Mier, "Poezje zebrane", Ossolineum 1991.
* * *
Zapraszam na moją stronę tych, którzy pasjonują się litaraturą i muzyką,
jak i tych, których ciekawi informatyka...
Zapraszam tych, którzy znają rynek wydawniczy i pracują dla niego,
tych, którzy docenią moje teksty i uznają je za warte publikacji.
Jeli jestes jedną z tych osób albo po prostu masz ochotę mnie poznać,
Przeczytaj
Oceń
Napisz do mnie
* *