dubaj
To miał być długi lot..
Aby uzyskać korzystniejszą cenę, mój mąż zamówił bilet do Dubaju online. Travelocity.de, amerykańskie biuro podróży, z oddziałem w Niemczech, oferowało przeloty z Berlina przez Londyn za niecałe 400 dolarów, z wliczoną w cenę przesyłką do miejsca zamieszkania klienta. Musiałam dostać się na czas do Berlina. Dzień wcześniej. Sześciogodzinna podróż z Warszawy do Berlina. Noc spędzona u przyjaciółki muzułmanki, której mąż jest Pakistańczykiem. Pakistańska więc potrawa – kulki z mielonego mięsa w ostrym sosie, który nabierał smaku jedynie dzięki hinduskim przyprawom. I pakistańska, a właściwie hindusko-punjabska herbata z liści gotowana z mlekiem cukrem goździkami cynamonem i kardamonem.
Na lotnisku w Tegel odprawa nie trwała dłużej niż dziesięć minut. Niewielka kolejka. Już przy bramce wyłowiłam jednak później swoje przekręcone nieco nazwisko pośród otaczającej je nieprzyjemnej i głośnej niemczyzny. Wzywano mnie jeszcze raz do miejsca odprawy. – Czy moja walizka zawiera jakieś elektroniczne urządzenia? – Oczywiście zawiera. – Wyjąć więc musiałam kamerę i aparat fotograficzny, aby lotniczy technik specjalista mógł dokonać specyficznej operacji neutralizowania i skanowania powierzchni urządzeń i zawartości mojej walizki. Zastanawiałam się, w której jej części znajdował się w tej chwili mały nożyk szwajcarski, który dopiero teraz wiozłam dla męża, prezent z Genewy. Cóż, być może kamera była bardziej niebezpieczna niż ostre narzędzia, niezależnie od ostrzegawczych rysunków tuż przy stoisk odprawy.
Sześciogodzinny lot do Dubaju liniami British Airways. Wygoda. Rozrywka. Trzy posiłki i na każdym kanale telewizorka, którym dysponował niezależnie każdy pasażer inny film lub program. Obejrzałam nominowane do oskara Pearl earing i Lost in translation. Zjadłam dwa posiłki z etykietką moslem – muzułmański - zostawiając sobie kolację na później. BA oferowało nie tylko wegetariańskie posiłki – jako alternatywę dla mięsnych - jak większość linii lotniczych obecnie. Na specjalne życzenie można było otrzymać jedzenie przyrządzone zgodnie z zasadami hinduizmu, judaizmu albo islamu. Chrześcijańskie i muzułmańskie mięsne posiłki nie różniły się niczym – jak mi powiedziano – mięso było zawsze przyrządzone w sposób muzułmański, czyli zgodnie z życzeniem muzułmanów, do których kraju leciałam. Chrześcijanom było zaś obojętne w jaki sposób przyrządzono ich mięso. Nie istniała żadna różnica w smaku.
Dubaj przywitał mnie piękną ciepłą pogodą. Dwadzieścia stopni Celsjusza mimo wieczornej godziny. Zbliżała się północ w momencie lądowania.
przyjazd – lotnisko, dubaj –
tłum
sharjah – blok i apartament,
azan,
meczet w sharjah – wieczorem
meczet w jumma
bazar pakistański
restauracje, soki i
sprzedawcy
arabki w restauracji
mall i carrefour
ambasada niemiecka
ambasada polska i polska
szkola
arabski skansen i restauracja
indian
fast food
bookstore
dubaj / abu dabi / sharjah
centrum
islamski bank
wydmy
uniwersytet sharjah
poludniowo indyjski bufet
chinska restauracja
targ zwierzat
abaya market
masala dosa w south india
restaurant
poszukiwanie pracy w uae
1 2 3 5 10 dirhams shopping